Zycie Warszawy, grudzień 1992 (XLIX/309)

1992-12-31 / nr. 309

................................................I...III. PISMO EN N E OD X944 R 0 Bój o aborcję - finat w 1993 Do 7 stycznia Sejm odłożył głosowanie nad pro­jektem ustawy o ochronie prawnej dziecka po­czętego. W tym czasie Komisja Nadzwyczajna zajmie się pakietem około 30 poprawek do usta­wy, zgłoszonych podczas wczorajszej debaty. Ich autorami są m.in. posłowie UD, KP i KPN, LUIZA KOWALSKA. IGOR ZALEWSKI Za odłożeniem decyzji gło­sowało 169 posłów z UD, PPL, SLD i UP. Przeciw było 131 parlamentarzystów z ZChN, PC, RdR. Kilka klubów było w tej sprawie podzielonych, ZChN proponował, by konty­nuować posiedzenie w nocy, po kilkugodzinnej przerwie, w trakcie której komisja upo­rządkowałaby zgłoszone po­prawki Ku totalitaryzmowi? Ta ustawa prowadzi dc kryminalizacji intymnej sferj życia ludzkiego! — stwierdzi­ła w imieniu klubu SLD Da­nuta Waniek. — Godzi w za­sadę wolności sumienia i wy­znania, dopasowuje społe­czeństwo do doktryny Kościo­ła katolickiego. — Przewidy­wała przechodzenie ku pań­stwu wyznaniowemu. — W przypadku uchwalenia usta­wy uchylimy ją po wyborach zapowiedziała kategorycz­nie pos. Waniek Chcę, by prawa były ła­godne, a obyczaje surowe, ina­czej staniemy się państwem totalitarnym pod czarnymi sztandarami — przekonywaj Zbigniew Bujak (UP). Uzgodnijcie stanowisko z waszymi kapłanami — chry­­piała do posłów ZChN prze­ziębiona Barbara Labuda (UD), cytując fragment „Refleksji nad etyką lekarską”, opubliko­wanej przez Wydawnictwo Archidiecezji Warszawskiej: „Oczywiście nie należy chrzcić zaśniadu graniastego ani płodu niedonoszonego w wyniku zwyrodnienia jaja pło­dowego, kiedy płód jest oczy­wiście martwy od dłuższego czasu. Płody nawet obarczone ciężkimi wadami należy chrzcić warunkowo”. Lęku kobiet przed uro­dzeniem dziecka nie zlikwi­duje się lękiem przed karą — przekonywał w imieniu UD Andrzej Wielowieyski. Jego zdaniem obrońcy życia nie powinni podążać drogą sank­cji karnych, lecz prowadzić działalność wychowawczą. — Nie straszeniem i kara­niem zmienia się świat. Kobie­tom trzeba pomagać. — mówi! Krzysztof Król z Konfederacji Polski Niepodległej. Wystarczy być człowiekiem... Inspiracją dla projektu nie są względy religijne. Wy­starczy być człowiekiem, bv znaleźć argumenty za ochroną życia — mówił Mikołaj Gra­bowski z ZChN. Stwierdził, iż intencją ustawy nie jest kara­nie kobiet, jednak — jego zda­niem — brak kary oznacza przyzwolenie na aborcję, któ­ra w efekcie prowadzi do zwy­rodnienia cywilizacji. — Czy mamy wrócić do starożytnej Sparty, gdzie zabijano kalekie dzieci? Aborcja to kij o dwóch końcach. Drugim jest eutana­zja — przekonywał poseł Mniejszości Niemieckiej Erhard Bastek. Za projektem ustawy opo­wiedziało się również Porozu­mienie Centrum, odrzucając łagodzące dokument popraw­ki. Tadeusz Wójcik w imieniu Porozumienia Ludowego ape­lował o poparcie projektu, by „po dziesięcioleciach nieładu moralnego powrócić do źródeł moralności” Szansa na kompromis? Podczas debaty zgłoszono blisko 30 poprawek do projek­tu ustawy. Posłowie Konwen­cji Polskiej (Michał Chałoński, Aleksander Hall, Paweł Za­lewski) zaproponowali, by nie karać matki, która sama spę­dzi płód. Aborcja byłaby do­zwolona w przypadku zagro­żenia nie tylko życia, ale i zdrowia matki oraz gdy bada­nia prenatalne dowiodą, że płód jest nieuleczalnie uszko­dzony lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronione­go. Podobne stanowisko przedstawiła grupa posłów Unii Demokratycznej, (m.in. Tadeusz Mazowiecki). TOES fflßEZSi Poseł Stefan Niesiołowski z manifestującymi pod Selmem przeciwnikami aborcji Fot. MICHAŁ SADOWSK T iMUl Nasz świat uż przed zakończeniem roku amerykańscy i rosyjscy negocjatorzy postanowili zmniejszyć potencjały nu­klearne obu krajów prawie o dwie trzecie. Układ START-2 oferuje światu nuklearną stabilność, która nie śniła się ani Rosjanom, ani Amerykanom w cza­sach zimnej wojny. Świat o tych staraniach niemal zapomniał. Porozumienie o redukcji zbrojeń ma przy tym znaczenie wielostronne. Uwalnia świat od najgroźniejszych rakiet wielo­głowicowych, które dawały ich posiadaczom złudne prze­świadczenie, iż mogą bezkarnie — jako pierwsi — zaatakować wroga. Tracą również na znaczeniu argumenty przeciwników rozbrojenia w innych krajach, którzy skarżyli się, że óto ich namawia się do rezygnacji z broni jądrowej, a Waszyngton i Moskwa siedzą na górach rakiet. Optymizm, do którego uprawniają sukcesy w dziedzinie rozbrojenia, słabnie przy ocenie innych wydarzeń na arenie międzynarodowej. Najbardziej dręczy i przeraża wojna w by­łej Jugosławii, gdzie do głosu doszły nienawiść i nacjona­lizm. Ale już Somalia jest dowodem, że głód i anarchię moż­na ograniczyć, jeśli pojawi się międzynarodowa solidarność. Także nieuchronne dziś w świecie procesy transformacji po­litycznej i gospodarczej mogą przebiegać pokojowo. Na przy­kład rozwodowy sylwester na placu Vaclava w Pradze zapo­wiada się spokojnie. Dokonując podsumowania roku w Warszawie, warto pamię­tać, że Polska jest częścią takiego właśnie świata i dopiero na tym tle można rzetelnie oceniać nasze sukcesy i porażki. TADEUSZ BARZDC ~ V, "T, Roku lepszego niż miniony — szczęścia, optymizmu i sukcesów Rvs. MIROSŁAW URBANIAI Sprawa Telegrafu -dwa akty oskarżenia Prokuratura Wojewódzka w Warszawie zakończyła postępo­wanie w sprawie tzw. „afery Te­legrafu” — poinformowały wczoraj „Wiadomości” TV. Sprawa dotycząca powiązań między spółką „Telegraf’ i Fun­dacją Prasową „Solidarności”, a Bankiem Przemysłowo—Han­dlowym została umorzona. Do sądu skierowano dwa akty oskar­żenia. Jeden przeciw dwóm pra­cownikom urzędu rejonowego w Warszawie, którzy według pro­kuratury ułatwili Fundacji Praso­wej „S” wygranie przetargu loka­lowego, drugi przeciw dwóm pracownicom Banku Przemysło­wo-Handlowego. Przedmiotem dochodzenia było m.in.wydzierżawienie Ban­kowi Przemysłowo-Handlowe­mu przez Fundację Prasową „S” budynku w Warszawie. Funda­cja, wydzierżawiła budynek od miasta na 10 lat płacąc 50 tys. za m.kw. miesięcznie i odnajęła go bankowi na 13 lat za 170 tys. zł miesięcznie. Czynsz pobrano z góry za wszystkie lata. Za uzy­skane w ten sposób 37 mld zł. Fundacja prawdopodobnie ku­piła „Express Wieczorny” i dwie drukarnie Rada Ministrów: za granicę węgla nie wolno wywozić Od 1 stycznia nie wolno wy­wozić z Polski węgla — takie postanowienie „kierując się ko­niecznością zapewnienia bez­pieczeństwa energetycznego kraju” podjęła wczoraj Rada Mi­nistrów. Na Śląsku strajkuje nadal 65 kopalni. Wynikiem wczorajszych ne­gocjacji między przedstawiciela­mi rządu i Komitetu Strajkowe­go górniczej sekcji „Solidarno­ści” jest protokół ustaleń doty­czących kwestii socjalnych. Po­wołana zostanie komisja, która doglądać będzie działań osłono­wych i socjalnych w górnictwie. Wczoraj trwały też negocjacje dotyczące oddłużenia kopalń. — Szansa na porozumienie jest znaczna, nie chciałbym jed­nak określać, kiedy ono nastąpi powiedział wczoraj po połu­dniu minister przemysłu, Wa­cław Niewiarowski. Zdaniem przewodniczącego „S”, Mariana Krzaklewskiego, „istnieje duża szansa na zakoń­czenie sporu zbiorowego”. Z kolei podczas wczorajszych negocjacji między rządem a ko­lejarską „S” postanowiono, że do 5 stycznia Dyrekcja General­na PKP omówi ze związkami strukturę wynagrodzeń w PKP. Groźba rozpoczęcia nowych strajków istnieje w Tarnowie, gdzie powstał komitet strajko­wy, zrzeszający największe za­kłady, i w Piotrkowskiem, gdzie wprowadzono gotowość strajko­wą. Strajk zapowiada też Sekcja Marynarzy i Rybaków „S”. PAP STOCZNIA PŁN. DZIENNIKARSKA PROWOKACJA Polska broń na celowniku Zarząd PHZ „Cenzin", spół­ki zamieszanej w sprawę sfingowanej sprzedaży pol­skiego sprzętu wojskowegc do Jugosławii, zostanie zmieniony. Prokuratura niemiecka wszczęła śledz­two w sprawie niemieckich dziennikarzy, W czasie rozmów ani ze strony polskiej, ani ze strony pseudoklientów nie padło stwierdzenie, że okręty mają być przeznaczone dla jednego z krajów byłej Jugosławii — oświadczył w środę dzienni­karzom dyrektor Stoczni Pół­nocnej w Gdańsku, Micha! Walenkiewicz. Jednocześnie potwierdził in­formację o trzech spotkaniach z przedstawicielami fikcyjnej fir­my z Kolonii. W trakcie tych spotkań dziennikarze niemiec­kiej telewizji, podający się za potencjalnych nabywców, zło­żyli list intencyjny w sprawie zakupu w Gdańsku 15 szybkich uzbrojonych łodzi. Głównym pośrednikiem w transakcji byl PHZ „Cenzin”, którego przed-stawiciele uczestniczyli we wszystkich spotkaniach. Dyrek­tor Walenkiewicz potwierdził także, że niemieckim „kupcom” pozwolono sfilmować w stocz­ni okręt Marynarki Wojennej RP typu „Orkan”, mu.- że jest to jednostka dwukrcń więk­sza od tej, jaką chcieli , ć. Dyrekcja stoczni zap :za, jakoby znała Gerta Kader tó­­ry namawiał dziennikar: do kupna polskich łodzi i myśliw­ców Mig-29 z zasobów armii ukraińskiej. Nie potrafi także wyjaśnić, jak Kaden wszedł w posiadanie rysunków technicz­nych okrętów wojennych pro­dukowanych przez stocznię. Prokuratura drezdeńska wszczęła już śledztwo przeciw Kadenowi, dawniej powiązane­mu ze Stasi. W Polsce nad sprawą pracu­je warszawskie biuro Interpo­lu i Urząd Ochrony Państwa do którego minister współpra­cy gospodarczej z zagranicą Andrzej Arendarski skierowa! w środę pismo z prośbą o je; zbadanie. Prokuratura niemiecka wszczęła śledztwo w sprawie prowokacji przeprowadzonej na terenie Polski przez dzien­nikarzy niemieckiej telewdzji. Działania tego typu są w Niem­czech zabronione, nie może ich przeprowadzać nawet poli­cja. Spotkanie nagrane ukrytą kamerą nie może być traktowa­ne jako materiał dowodowy BOGNA ŚWIĄTKOWSKA PIOTR WYSOCKI MICHAŁ JARANOWSKI z Bonr CZYTAJ NA STR. I CENY Samochody podrożały, czas na gaz i prąd Od wczoraj zdrożały samo­chody produkowane przez FSM w Bielsku-Białej. Za „Fiata 126p” w wersji standard zapła­cimy 49.6 min zł (drożej o 4.5 min), za „Cinquecento” z silni­kiem 704 standard — 79.9 min zł (drożej o 6.8 min), a z silni­kiem 903 — 99.8 min (podwyż­ka o 8.5 min). Ministerstwo Fi­nansów poinformowało, że od 1 stycznia 1993 r. ceny detaliczne gazu wzrosną średnio o 16%, a energii elektrycznej o 12%, Podwyżkę uzasadniono wzro­stem kosztów wytwarzania, a przede wszystkim rosnącym ko­sztem wydobycia węgła Podwyżki cen energii i gazu cze­kają nas w 1993 roku jeszcze 4- krotnie: w kwietniu, lipcu, sierp­niu i listopadzie. RAD, PAP 'IR 309 WYD.I CZWARTEK-PIATEK 31 GRUDNIA 1992 1 STYCZNIA 1993 CENA 2000 zl NR INDEKSU 350591 DZIŚ W NUMERZE Ludzie roku 1992 HANNA SUCHOCKA JERZY OWSIAK ZBIGNIEW RELIGA JAN RULEWSKI CZYTAJ STRONY 8-9 Ostatnie godziny Czecho­-Słowacji ją W Pradze i Bratysławie trwa­ostatnie przygotowania przed sylwestrem, kiedy to wraz ze starym rokiem odej­dzie do historii Czecho-Słowa­­cja, a narodzą się dwa nowe państwa: Słowacja i... No, właśnie. Choć dyskusje nad tym, jak jednym słowem określić nowe państwo czeskie, trwają już co najmniej pół ro­ku, decyzji w tej sprawie nie ma i nie będzie z pewnością do sylwestrowo-noworocznej pół­nocy. Problem jest bowiem nie tylko natury lingwistycznej. Nazwa Czechy funkcjonuje już i odnosi się do obszaru mniej­szego od Republiki Czeskiej, którą tworzą trzy historyczne regiony: Czechy właśnie, Mora­wy i Śląsk (niezbyt poprawnie zwany dziś czeskim). Słowacja dość szybko pora­dziła sobie z głównymi proble­mami formowania przyszłej państwowości, ale też to ona właśnie była motorem rozpadu federacji. Czeskie bóle porodo­we trwały znacznie dłużej i nie wszystkie kwestie zostały na czas rozwiązane AURELIUSZ M. PĘDZIWOL z Pragi POJUTRZE TYGODNIK W DZIENNIKU PAWEŁEK - o nędzy pol­skiej dyplomacji HAŚZEK - nie drukowane dotąd w Polsce opowiadanie JAKUBOWICZ - o telewizji kablowej WRÓBLEWSKI - rozmowa z Robertem Glińskim LUBELSKA - o obsesji przy­szłości w „Poszukiwaniach” WRÓBLEWSKA - co czeka Polskę i Polaków STEMPIEŃ - dlaczego ko­chamy mydlane opery PARANDOWSKI - o Neapo­lu w „Wędrówkach” a niedziela S-

Next