Zycie Warszawy, kwiecień 1993 (L/89-101)

1993-04-16 / nr. 89

ZDROWIE. PROJEKT ROZPORZĄDZENIA O DRUKACH L-4 Prywatny lekarz da nam zwolnienie... Niebawem będziemy mogli uzyskać zwolnienie lekarskie na druku L-4 w prywatnym gabinecie. Ministerstwa — Zdrowia i Pracy kończą przygo­towania do wydania w tej sprawie rozporządze­nia. Na razie zwolnienia mogą nam wydać tylko lekarze z państwowych szpitali i ośrodków KATARZYNA KACZMARCZYK Bój o zrównanie w prawach lekarzy „państwowych” i pro­wadzących prywatną praktykę toczy się od kilku lat. Obecnie gabinety prywatne obsługują dużą część pacjentów. Nie mają jednak uprawnień do wydawania zwolnień. Utarło się w ciągu ostatnich lat po­wiedzenie, że chory odwiedza dwóch lekarzy — „do prywat­nego idzie na leczenie, a do rejonowego — po zwolnie­nie”. Po wprowadzeniu rozpo­rządzenia każdy lekarz, zatru­dniony w dowolnej placówce będzie mógł wydawać zwol­nienia na druku L-4 pacjento­wi, którego stan zdrowia tego wymaga. W tej chwili zwol­nienie (do trzydziestu dni) może wypisać na L-4 jedynie lekarz, zatrudniony w uspo­łecznionej służbie zdrowia. Druki L-4 są blankietami ści­słego zarachowania, na pod­stawie których ZUS wypłaca zasiłki chorobowe. Realne pieniądze, jakie kry­ją się za zwolnieniami L-4 po­wodowały, że przez długi czas ZUS nie zgadza! się na na to, żeby mogli je wydawać lekarze prywatni. Prawo nie pozwala bowiem ZUS-owi kontrolować prywatnych ga­binetów. Ubezpieczalnia na­tomiast chciałaby wiedzieć, za co tak naprawdę płaci za­siłek chorobowy, czy np. dru­ki L-4 nie zostały wyniesione do piaskownicy przez dziecko lekarza. Lekarz prywatny nie jest zobligowany do prowa­dzenia karty chorego zawiera­jącej opis przebiegu choroby, co także utrudnia wyjaśnienie czy zwolnienie było zasadnie wydane. Sporną kwestię kontrolo­wania prywatnych gabinetów ma rozwiązać wprowadzenie specjalnych oświadczeń. Pro­jekt mówi, że medycy prowa­dzący prywatną praktykę, a chcący wydawać zwolnienia L-4 będą musieli podpisać oświadczenie, pozwalające ZUS-owi na sprawdzanie try­bu ich wydawania. Lekarz ta­ki będzie musiał prowadzić kartę chorego, w której znaj­dzie się m.in. opis i przebieg choroby oraz informacja, dla­czego przedłuża zwolnienie, -t II r * '^Ł ' Ń Ai; i ASi, Rys. MIROSŁAW URBANIAK R ozproszkowanie Sejmu nie sprzyja trwałości rzą­dów, które obecnie muszą być tworzone przez wiele partii. Jeśli nowa ordynacja zmieni ten stan rzeczy, to z pewnością będzie to z korzyścią dla naszego kraju. Nowa ordynacja zapewne istotnie doprowadzi do tego, że w Sejmie znajdzie się 5 czy 6 klubów. Należy jednak stwier­dzić, że nasz rozbity Sejm odzwierciedla rozbicie naszego świata politycznego, który składa się z wielu niewielkich ugrupowań. Kształt naszego życia publicznego wynika zaś pc prostu z tego, że po upadku ruchu „Solidarności” Polacy nie obdarżyli zaufaniem ugrupowań politycznych. Trudno przy­puścić, by ograniczenie liczby klubów w Sejmie spowodo­wało zasadniczą zmianę stosunku Polaków do partii. A prze­cież to właśnie ten stosunek leży u podstaw słabości nasze­go życia politycznego, których nie uleczy zmiana ordynacji Innym negatywnym skutkiem przyjętej ordynacji może być zepchnięcie do roli opozycji pozaparlamentarnej wielu ugrupowań, teraz posiadających mandaty. Oczywiste jest, że bardziej niż obecnie będą one wtedy narażone na pokusy ekstremizmu. Oczywiste jest również, że nasze życie poli­tyczne w większym niż obecnie stopniu zacznie rozgrywać się poza gmachem na Wiejskiej. A dla demokracji słabej i raczkującej polityka uliczna jest niebezpieczna. W dojrzałych demokracjach Zachodu scena polityczna kształtowała się wiele lat. Sztuczne przyspieszanie tego procesu może przynieść wątpliwe efekty. PIOTR SKWIECIŃSKI mmp Trzeba wielu lat Ordynacja dla silnych Sejm uchwalił nowe prawo wyborcze, Wyposażone w system progów zaporowych ma zapobiec rozdrobnieniu następnego Sejmu. Na Wiejską trafią jedynie najsilniejsze ugrupowania IGOR ZALEWSKP Po trwających blisko 4 godzi­ny głosowaniach ponad 60 po­prawek i wniosków mniejszo­ści, Sejm uchwalił nowe prawe wyborcze. Za całością projektu głosowało 239 posłów z naj­większych klubów: SLD, UD, PPL, PSL, KPN, a także PC, któ­re nie należy już do sejmowych potentatów. Ordynację poparła także Mniejszość Niemiecka. Przeciwo było 132 parlamenta­rzystów z ZChN oraz mniej­szych i średnich klubów i kół: KP, „S”, PL, RdR, UP, ChD, AP i UPR. — W ten sposób otwo­rzyliśmy drogę do przyszłych wyborów — powitał ustawę wi­cemarszałek Józef Zych. Nowa ordynacja ma charakter proporcjonalny. Jej twórcom przyświecała intencja, by wyło­niony według niej Sejm uniknął partyjnego rozdrobnienia. Zjawi­sku temu zapobiec ma system progów zaporowych. Mandaty dzielone będą jedynie między te ugrupowania, które osiągną co najmniej 5% głosów w skali kra­ju (8% dla koalicji). Poprzednia ordynacja nie była wyposażona w żadne bariery. O 391 miejsc w parlamencie walczyć będą kandydaci wy­bierani w okręgach wybor­czych, zaś 69 mandatów zosta­nie podzielonych między tzw. listy ogólnopolskie partii, które przekroczyły barierę 7% gło­sów w skali kraju. Okręgi wy­borcze będą pokrywać się z województwami. Wyjątkami będą: województwo warszaw­skie — w ramach którego utwo­rzone zostaną dwa okręgi, oraz województwo katowickie — z trzema okręgami na swym tere­nie. By zyskać w okręgu man­dat, także trzeba zdobyć w nim 5% głosów. Sejm zdecydował, że wybo­ry odbywać się będą w wolną od pracy sobotę. Wywołało tc wzburzenie na ławach ZChN i entuzjazm lewej strony sali, ra­dującej się, że partie prawico­we pozbawione zostały wspar­cia w postaci niedzielnych mszy, po których wierni maso­wo podążali ku urnom. Upad! natomiast wniosek Włodzimie­rza Cimoszewicza (SLD), by za­kazać prowadzenia kampanii wyborczej w kościołach. Wyborca będzie miał do dys­pozycji 1 głos. Komisja ds. ordy­nacji proponowała, by wskazy­wał jedynie najbliższe sobie ugrupowanie. Sejm zdecydował jednak — na wniosek Ireny Li­powicz (UD) i Jana Choińskiego (RdR), że głosujący zaznaczy także konkretną osobę na fawo­ryzowanej przez siebie liście. Głosować będziemy zatem w sposób podobny jak podczas wyborów w 1991 roku. CZYTAJ NA STR. A Bogu co boskie, cesarzowi, 11 Kościół nie może wkraczać w „materię cesarską”, obra­żając urzędników państwowych i sądy Rzeczypospolitej za to, że wykonują zgodnie z prawem swe konstytucyjne kom­petencje — oświadczył wczoraj rzecznik praw obywatel­skich prof. Tadeusz Zieliński, apelując o oddanie „Bogu co boskie, a cesarzowi co cesarskie”. — Kościół ingeruje właściwie w sferę trzech władz: ustawodawczą, wykonaw­czą i sądowniczą — dodał. Sprzeciw rzecznika wzbudziły liczne w ostatnich dniach wypowiedzi przedstawicieli hie­rarchii kościelnej w związku z rozpatrywanym przed Try­bunałem Konstytucyjnym rozporządzeniem w sprawie re­­ligii w szkołach. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w naj­bliższy wtorek, CZYTAJ NA STR. 3 Rzecznik praw obywatelskich, prof. Tadeusz Zieliński Fot ANDRZEJ MARZEC TOKIO. 43.4 MLD DOLARÓW POMOCY DLA ROSJI Pieniądze będą ale Jelcyn musi spełnić warunki Po dwóch dniach obrad w Tokio krajów G-7 powstał wielomiliardowy program wielostronnej pomocy dla Rosji. „Siódemka” uznała, że bez rosyjskich reform pokój w świecle będzie zagrożony. Wymagają więc wsparcia. TADEUSZ BARZDC Pomoc wyniesie aż 43.4 mi­liardy dolarów. Jest to znacz­nie więcej niż spodziewane się w Tokio przed spotkaniem ministrów spraw zagranicz­nych i finansów najbogat­szych krajów świata. Jego uczestnicy — Stany Zjedno­czone, Niemcy, Japonia, W. Brytania, Francja, Włochy i Kanada — zgodnie uznali, że Rosja pod kierownictwem pre­zydenta Borysa Jelcyna „zaan­gażowała się w proces szero­ko pojętej transformacji, której celem jest budowa społeczeń­stwa demokratycznego, usta­nowienie gospodarki rynko­wej i poprawa warunków ży­cia ludności”. Ustalono, że obok 15 mld doi., które Rosja otrzymała na redukcję zadłużenia już na po­czątku bm., kraje G-7 wyas­­gnowały 28.4 mld różnych kredytów, pożyczek i gwaran­cji eksportowych. Z większo­ści funduszy Moskwa będzie mogła skorzystać dopiero w miarę realizacji kolejnych eta­pów reformy. CZYTAJ NA STR. I KARMEL Większość zakonnic powróci do Poznania Karmelitanki opuszczą kla­sztor w Oświęcimiu dys­kretnie, bez udziału prasy i telewizji. Nieznany Jest dzień, w którym to nastąpi. Większość sióstr zamierza powrócić do klasztoru w Pn7nanlu EDYTA KARCZMABSKA Siostry „z całkowitym pod­daniem się woli Ojca Święte­go” przyjęły środowy list pa­pieża, apelującego o opuszcze­nie budynku oświęcimskiego klasztoru i przeniesienie się w inne miejsce. Większość kar­melitanek zamierza powrócić do macierzystego klasztoru w Poznaniu. Te, które zdecydują się pozostać w Oświęcimiu, znajdą miejsce w wykańcza­nym właśnie nowym klaszto­rze. Mieści sią on przy Cen­trum Informacji, Dialogu, Wy­chowania i Modlitwy, kilkaset metrów od obozu zagłady. Nie­które siostry, opuszczając do­tychczasową siedzibę, przekro­czą mur klauzurowy po raz pierwszy od kilku lat. C ZYT AJ NA STR. 3 NR 89 WYD.I: _________PIĄTEK 16 KWIETNIA 1993 CENA 1500 zl NR INDEKSU 350591 DZIŚ W NUMERZE LUDZIE I OPINIE Azylanci to problem europejski - Janusz Reiter, ambasa­dor RP w Niemczech WYDARZENIA Obrona Andreottiego Były premier Włoch oskarża prokuraturę FORUM Planowanie Warszawy Jakie funkcje powinna spełniać stolica STOLICA Kupuj z „Życiem” GETAS: najbardziej po­pularne są polskie soki Liga liceów Szkoły publiczne i spo­łeczne w Śródmieściu f 5 „ŻYCIE” I RADIO ZET Fundusze z budżetu na partyjną działalność Jak w każdy piątek, zaprasza­my naszych Czytelników dc wzięcia udziału we wspólnej akcji „Życia” i Radia Zet. CZT DZIAŁALNOŚĆ PARTII POLI­TYCZNYCH POWINNA BYĆ DOFINANSOWYWANA Z BU­DŻETU PAŃSTWA? — to dzi­siejsze pytanie naszej sondy. Na Państwa opinie i argumenty cze­kamy pod numerem 625-37-60. Redakcyjny dyżur przy telefonie sondy trwa w godz. 9 do 12. O wynikach naszej konsulta­cji i najciekawszych wypowie­dziach rozmówców „Życia” i „Zetki” napiszemy w jutrzej­szym numerze naszej gazety. A jeszcze dziś sprawa finansowa­nia partii politycznych będzie tematem audycji Radia Zet ICA Podatek: zostały dwa tygodnie Nie sądziliśmy, że aż tak wiele osób ma problemy z prawidło­wym wypełnieniem formularzy zeznań podatkowych. Tylu te­lefonów z pytaniami (na które odpowiadały przedstawicielki Izby Skarbowej w Warszawie: p. Jolanta Pallas-Fabjańska — wicedyrektor i p. Jadwiga Pogodzińska - naczelnik) nie było jeszcze nigdy. Wielu Czytelników czeka ze złożeniem zezna­nia na ostatnią chwilę - termin upływa 30 bm. W rubryce „Czytelnicy-redakcja” z 17-18 bm. zamieścimy odpowiedzi na najczęściej powtarzające się pytania, natomiast sprawozdanie z rozmów przy tel. 625-37-07 — w środę, 21 bm. DS-JS tum JUTRO TYGODNIK W DZIENNIKU MANYŚ-LOBMAN - trage dia warszawskiego getta wi­dziana z Pawiaka MARIANOWICZ - wyjście na aryjską stronę WÓJCIK - powroty Dawida do Polski NAZAREWICZ - konflikt w łódzkiej Szkole Filmowei CZARTOSZEWSKA prof. Dobrołowiczem o twór­czym myślenie CIESIELSKI - lobby telewi­dzów i radiosłuchaczy KOBUS - rozmowa z Mar­kiem Kondratem 2 niedziela C i cly )ilonęto TTfl fü

Next