Zycie Warszawy, maj 1993 (L/113-125)

1993-05-17 / nr. 113

'M&sJ.' ś,<' §s§§ Có,-Jo/i ü Ü JM.dlj&M^jjJfj^y<,^M^&y!^yÍJzJűy^íx^M».M^jJíTLíZy^M'Zy'^imÍAÓj-Jí'/&;/í£J,ÚZm-. -Óívdl/Jy,iśźśl Nocna marża w aptekach Apteki będą mogły pobierać dodatkowe opłaty do 5 tys. zł od klienta — za sprzedaż leków w nocy, niedziele i dni świąteczne. Obowiązuje już rozporządzenie w tej sprawie. Dzwoniliśmy do aptek dyżurujących w Warszawie — farmaceu­ci są za pobieraniem świąteczno-nocnej marży KATARZYNA KACZMARCZYK Rozporządzenie zezwala, ale nie zmusza farmaceutów do wprowadzenia nocnej i świą­tecznej marży w aptekach. Na je­go mocy, apteki pełniące dyżury w nocy, w dni wolne od pracy i święta będą miały prawo pobrać dodatkową opłatę, w wysokości nie przekraczającej opłaty ryczał­towej za leki podstawowe. Obe­cnie wynosi ona 5 tys. zł. Marża pobierana ma być jed­norazowo, niezależnie od bczby wydawanych leków lub realizo­wanych recept. Wszystko jedno czy pacjent kupi butelkę syropu, paczkę prezerwatyw, dwa opa­kowania witaminy C, czy wszy­stko to razem — i tak będzie pła­cił dodatkowe 5 tys. Rozporządzenie jest kolej­nym aktem wykonawczym do ustawy o środkach farmaceu­tycznych i materiałach medycz­nych z października 1991 r — Chcieliśmy w ogóle pomi­nąć sprawę dodatkowych opłal za sprzedaż leków w dni wol­ne — mówi dyrektor Departa­mentu Farmacji w Minister­stwie Zdrowia, mgr Janina Mańko — szczególnie teraz, kiedy leki są drogie, a ludzie mają coraz mniej pieniędzy. Środowisko aptekarskie także bez entuzjazmu przyjęło ten przepis, ale wola ustawodawcy, czyli Sejmu, jest nadrzędna. Dotychczas żadna z dyżuru­jących warszawskich aptek nie wprowadziła w życie rozporzą­dzenia. Większość aptekarzy nie zdawała sobie sprawy z je­go istnienia. Jednakże prawie wszyscy odpowiadali, że chęt­nie wprowadziliby marżę w swoich aptekach — niektórzy twierdzili nawet, że marża po­winna być wyższa. Pojawiały się natomiast wąt­pliwości czy dodatkowymi opłatami obarczać wszystkich klientów. — To niesprawiedliwe — po­wiedziała nam starsza kobieta w śrómiejskiej aptece. — Mar­że w sklepach nocnych są słu­szne, bo każdy może zrobić za­kupy w czasie dnia. Ale choro­by nikt nie planuje, a lekarstwa często potrzebne są od zaraz. Ja bym nie doliczała lu­dziom naprawdę chorym, któ­rzy potrzebują leku, ale jak o dwunastej w nocy przychodzi pijak, żeby sobie kupić acno­­san, albo o drugiej w nocy szu­kają prezerwatyw, to im bym każda płacić i to jeszcze więcej — mówi właścicielka jednej z warszawskich aptek. W ciągu miesiąca do każdej z aptek pełniących nocne i świąteczne dyżury trafia śre­dnio ponad 1000 klientów. Na wprowadzeniu marży apteka zarabiać będzie miesięcznie po­nad 5 min zł Sejm nie przyjmuje rządowych wyjaśnień Sejm odrzucił 169 głosami, przeciw 151, przy 26 wstrzymu­jących się, rządową informację o sytuacji budżetówki. Decyzja ta nie ma prawnych konse­kwencji, ale wicepremier Łącz­kowski nazwał ją w rozmowie z PAP „przedsmakiem Votum nie­ufności”. Klub KPN zebrał już podpisy pod wnioskiem odwołanie rządu. Własny wnio­o sek w tej sprawie przygotowali posłowie „Solidarności”. Za rządem głosowały jedynie kluby koalicji rządowej, część PL, 2 posłów opozycyjnego PSL. Przeciw była opozycja i niemal wszyscy posłowie „S”. Wstrzymało się m.in. 4 posłów koalicji (3 z PPL, 1 z KP), 4 opo­zycji (2 z PSL, 2 z UPR), 6 po­słów PL i 3 z „S”. POZ O Klincz drzucenie przez Sejm informacji rządu o sytuacji w sferze budżetowej nie obliguje Rady Ministrów do zmiany polityki. Jest jednak niepomyślną dla rządu prognozą przed ewentualnym głosowaniem wniosku o odwołanie gabinetu Hanny Suchockiej. Opozycja jest zdolna doprowadzić do jego upadku. Jeśli tak się jednak nie stanie, wynikać to będzie nie tyle ze wstrzemięźliwości antyrządowych formacji, ile ze sprzecz­ności wzajemnych interesów. Te sprzeczności rodzą się głównie na tle stosunku do Le­cha Wałęsy. O ile część opozycji byłaby skłonna uczestni­czyć w rządzie konstruowanym przez Belweder, to dla dru­giej byłoby to wręcz niemożliwe. Niejasne są przy tym in­tencje samego prezydenta, który nie przedstawił dotychczas konstruktywnego pomysłu na wyjście z klinczu. Można więc odnieść wrażenie, że mamy do czynienia nie tylko z kryzysem rządowym, lecz z kryzysem obejmującym całość sceny politycznej. Nikt nie jest w stanie wykonać ru­chu rozjaśniającego położenie. Być może, iż katalog dobrych propozycji został już wyczerpany i politykom przyjdzie wy­bierać tzw. mniejsze zło. Tym mniejszym złem może się okazać zarówno dryfujący, mniejszościowy gabinet Suchockiej, skonfliktowany z parla­mentem rząd belwederski lub też bliżej nie określona koalicja obecnej opozycji. W takiej sytuacji wcześniejsze wybory do parlamentu mogą zyskiwać coraz więcej zwolenników. Co tak­że nie musi się okazać rozwiązaniem lepszym niż poprzednie. JERZY WYSOCKI Dalaj Lama: nie chcę nikomu sprawiać kłopotu W ciągu najbliższych 3 dni chciałbym do­wiedzieć się czegoś więcej o kulturze wasze­go kraju, jego duchowym życiu i obecnej sy­tuacji ekonomiczno-gospodarczej — powie­dział Tenzin Gyatso, Dalaj Lama Tybetu, któ­ry przybył wczoraj do Polski na zaproszenie polskiego oddziału Komitetu Helsińskiego z nieoficjalną wizytą. Na pytanie, czy spotka się z prezydentem Wałęsą odpowiedział, że nie chciałby nikogo stawiać w kłopotliwej sytua­cji. Tymczasem rzecznik prezydenta, Andrzej Drzycimski, stwierdził, że do Belwederu nie wpłynęła żadna oficjalna prośba o spotkanie. — Jeżeli jednak zdarzy się okazja, być może do niego dojdzie — dodał rzecznik. Wczoraj Dalaj Lama był gościem Jacka Kuronia, w któ­rego mieszkaniu spotkał się z przedstawicie­lami elit politycznych. EK Dalal Lama podczas powitania na Okęciu Fot MICHAŁ SADOWSK Serbowie w Bośni przeciwni planowi Vance’a i Owena Z informacji przekazywanych przez belgradzkie me­dia wynika, że znaczna większość bośniackich Ser­bów opowiedziała się w referendum przeciwko przyjęciu planu pokojowego Vance’a i Owena dla Bośni i Hercegowiny. Agitację przeciwko przyjęciu planu prowadzono zarówno przed punktami wy­borczymi, jak i w samych lokalach. JOANNA KRAWCZYK. TADEUSZ BARZDO z Moskwy Bośniaccy Serbowie odpo­wiadali w referendum na dwa pytania: czy akceptują plan po­kojowy dla BiH i czy opowia­dają się za Republiką Serbską, skonstruowaną jako suwerenne państwo? Głosowanie odbywało się w 84 gminach samozwańczej Re­publiki Serbskiej, powstałej po zajęciu przez Serbów części te­rytorium Bośni i Hercegowiny (ok. 65 proc. obszaru BiH). Radovan Karadżić, prezydent samozwańczej republiki, stwier­dził podczas głosowania, że ma nadzieję, iż „naród opowie się przeciwko przyjęciu planu, po­nieważ jego ratyfikacja oznacza­łaby poddanie się”. Dwa tygo-dnie wcześniej, podczas spotka­nia w Atenach, właśnie Kara­dżić uroczyście podpisał plan pokojowy dla Bośni. Plan nie został następnie ratyfikowany przez parlament bośniackich Serbów. Deputowani zdecydo­wali o rozpisaniu referendum w tej sprawie. Plan pokojowy Vance’a i Owena przewiduje podział BiH na 10 narodowych okręgów au­tonomicznych. Serbowie w Bo­śni domagają się nowelizacji pla­nu, tak by uwzględniał on m.in. ich zdobycze terytorialne oraz zapewnił istnienie korytarzy, którymi byłyby połączone serb­skie enklawy między sobą oraz z wchodzącą w skład Jugosławii Serbią i kontrolowanym przez Serbów obszarem Chorwacji. W przypadku odrzucenia planu po­litycy światowi ponownie rozpa­trzą interwencję zbrojną. O jej ewentualności rozma­wiali w niedzielę w Moskwie z rosyjskim ministrem spraw za­granicznych Andriejem Kozyrie­­wem nagocjatorzy w jugosło­wiańskim konflikcie, Dawid Owen i Tourvald Stoltenberg. Kozyriew oświadczył, że Rosja nadal sprzeciwia się interwencji. ŻOLIBORZ. NIEBEZPIECZNE ULICE Wrzeciono: nie spaceruj po zmroku Wrzeciono nie jest ulicą bezpieczną. W jej oko­licy zdarzają są rozboje dokonywane czasem na­wet przez 12-letnich chłopców. Pobliski, położo­ny przy ul. Cegłowskiej, Szpital Bielański przyj­muje tygodniowo kilku pacjentów z ranami pocho­dzącymi od pchnięć nożem, miesięcznie trafiają się dwie, trzy osoby, które postrzelono z broni ostrej. Miejscowy półświatek na miejsce spotkań obrał sobie teren wokół nocnych sklepów. ZBIG CZYTAJ - STOLICA Częsty widok na ul. Wrzeciono Fot MICHAŁ SADOWSK OLIMPIADA. NIEPEŁNOSPRAWNI Pokonani też okazali się zwycięzcami Niedziela była ostatnim dniem IV Letniej Olimpiady Specjalnej. Od rana na terenie obiek­tów sportowych warszawskiej AWF tłumy wi­dzów kibicowały upośledzonym sportowcom. Po rozdaniu medali ceremonię zakończenia olimpia­dy uświetniła parada 1000 sportowców oraz loty spadochronowe. Olimpiadę zakończył pokaz gimnastyczny wychowanków pięciu warszaw­skich zakładów dla osób upośledzonych. GT CZYTAJ NA STR. 3 Zawody kosztowały niektórych wiele wysHku Fot G. BOGUSZEWSK NR 113 WYD.ł PONIEDZIAŁEK 17 MAJA 1993 CENA 2000 zl NR INDEKSU 350591 DZIŚ W NUMERZE LUDZIE I OPINIE Marna rzetelność podatników Rozmowa z Zygmuntem Sachnowskim - Ministerstwa Finansów. WYDARZENIA Zawiódł Kurosawa 0 pierwszych rozczaro­waniach w Cannes pisze Jerzy Płażewski FORUM Dlaczego jestem taki wściekły tłumaczy poeta i pisarz Jarosław Marek Rymkiewicz STOLICA Nie jesteśmy Podlasiem 10 tys. mieszkańców Mińska Mazowieckiego opowiedziało się za przy­łączeniem do wojewódz­twa warszawskiego EDUKACJA Gdy nie wystarczę pszczółki czyli edukacja seksualna u Stanach Zjednoczonych VII Krakowscy cykliści z miotem na skodę „Porzućcie zgubny nałóg tłumnego podróżowania samo­chodem! Miast dusić się w klat­ce toyoty, dosiądźcie swobod­nych i bezszelestnych welocy­­pedów!” — głosi odezwa, wy­stosowana przez Federację Zie­lonych i Polskie Koło Ekologicz­ne do mieszkańców Krakowa. W sobotnie popołudnie na Rynek Główny w Krakowie wje­chało kilkudziesięciu rowerzy­stów. Zgromadzili się wokół zdezelowanej skody, którą mieli doszczętnie zniszczyć za pomo­cą wielkiego młota. Każde uderzenie w karoserię kosztowa­ło 5 tys. zł, w szybę — 100 tys. Pierwsi — przy akompania­mencie bębnów — zaatakowali skodę członkowie Federacji Zielonych. Wśród niszczących znalazła się Anna Dymna znana w Kakowie ze swojego zamiłowania do dwóch kółek. Ze względu na dość wysoką ce­nę — 100 tysięcy złotych — trochę dłużej trzeba było cze­kać na rozbicie szyb. Dlatego kilku rozochoconych studen­tów zajęło się dewastacją za­parkowanego w pobliżu samo-chodu, czego nie przewidywa­li organizatorzy. Akcja, która miała spopula­ryzować sprawny rower jako pełno­środek lokomocji, odbywała się pod hasłem „Ro­­wer-Power”, a dochód z niej zostanie przeznaczony na sa­dzenie drzew w Kakowie. DOMINIKA JAŹWIECKA z Krakowa Za wybicie szyby trzeba było zapłacić 100 tys. zł FOL PAP/CAF - J. BEDNARCZYK Andrzej Kuśniewicz nie żyje W Warszawie w wieku 89 lat zmarł Andrzej Kuśniewicz. Od­szedł jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy współcze­snych. Jego utwory wysoko ceniła krytyka i czytelnicy. Powie­ści Kuśniewicza, które doczekały się licznych przekładów na języki obce, z pewnością zajmą poczesne miejsce w historii na­szej XX-wiecznej literatury. BACZ CZYTAJ NA STR. 13 NAJTANIEJ! LODÓWKI • PRALKI • KUCHNIE ZAMRAŻARKI • KUCHNIE MIKROFALOWE • ZMYWARKI „HURTOWNIA FABRYCZNA" TYPÓW u ot TRANSPORT BEZPłATNY. REAUZUJEMY ZAMÓWIENIA TELEFONICZNE I „EURO" Kasprzaka 25A (wejście od Bema); pon—pt 8—19, sob. 9—15 tel 39-77-89 39-93-09 A59-99-R7 fny.39-77-89

Next