Zycie Warszawy, czerwiec 1993 (L/126-137)

1993-06-01 / nr. 126

Dzień Dziecka i czapka do czytania Dziś Dzień Dziecka. Każdy kiedyś był dziec­kiem, a wielu jeszcze dziećmi pozostaje. W związku z ich świętem przygotowaliśmy pa­pierowy prezent. W tym wydaniu „Życia” znajduje się nasz specjalny dodatek dla dzieci i trochę dla rodziców. W dodatku m.in. roz­strzygnięcie naszego konkursu na gazetkę szkolną, porady, jak być dzieckiem i się nie stresować, opowieść o małych interesach ma­łych biznesmenów, a także rozkosze łamania głowy, krzyżówki i wirówki. Nasza wkładka ma dodatkową zaletę. Po przeczytaniu wszystkich tekstów można ją złożyć i zrobić z niej wielką czapkę, chronią­cą przed słońcem. CZYTAJ TEZ STRONY 2. 13 I STOLICA V. Vir Fot GRZEGORZ BOGUSZEWSKI Inwalidzi nie muszą robić szczotek Niepełnosprawni, którzy koń­czą szkoły i kursy prowadzone obecnie w Centrum Kształcenia i Rehabilitacji Inwalidów w Konstancinie-Jeziomej, pracę znajdują bez problemów. Jeszcze dwa lata temu ośrodek kształcił w zasadniczych szkołach zawo­dowych elektromechaników i krawców — szansę na zatru­dnienie miał co dziesiąty. — Chcemy, żeby inwalidzi przestali kojarzyć się z wyrobem szczotek, pędzli, rękawic gumo­wych czy smoczków — mówi dyrektor Centrum Jerzy Kar­wowski. — Oni często mają o wiele większe ambicje. Chcą mieć maturę, kończyć studia, znaleźć pracę, która sprawiałaby im satysfakcję, także finansową. i CZYTAJ NA STR. 1 roku ‘JHHBHHBi^H^HHHHHiHHBfflBHí^B ,,MONITOR POLSKI”. DECYZJA PREZYDENTA OPUBLIKOWANA Ten parlament już się nie zbierze Parlament już się nie zbierze, gdyż URM opu­blikował „Monitor Polski” z decyzją o jego roz­wiązaniu. W orędziu do narodu prezydent po­wiedział, że może wesprzeć „proreformatorski blok”, a nawet stać się jego liderem. Wałęsa podpisze nową ordynację wyborczą KSOR JANKĘ. PIOTR ZAREMBA Sejm I kadencji już się nie zbierze. Decyzja prezydenta c rozwiązaniu parlamentu została wydrukowana w „Monitorze Polskim” i tym samym zaczęła obowiązywać. Przypomnijmy, iż wcześniej zapowiadano, że dokument zostanie opubliko­wany dopiero pod koniec tygo­dnia, więc Sejm i Senat mają szansę jeszcze zebrać się po raz ostatni. Jak się nieoficjalnie dowia­dujemy, jednym z powodów pośpiechu urzędników rządo­wych, którzy zdecydowali o ter­minie druku „Monitora”, była obawa przed demonstracyjnymi wnioskami opozycji („rozpo­częciem kampanii wyborczej”, jak mówili politycy koalicji). O przyspieszenie druku „Monito­ra” wnioskował prezydent Prezydent wygłosił wieczo­rem orędzie do narodu. — Na polskiej scenie rodzi się obóz reformatorski — stwierdził. — Zapewniam, że będzie on miał we mnie sojusznika. Także — konsekwentnego wykonawcę. Gdy zajdzie potrzeba — lidera — powiedział Lech Wałęsa. Po chwili dodał, że złożył w Sej­mie projekt nowej konstytucji, która „przy zachowaniu trójpo­działu władzy wzmacnia jej wykonawczy segment”. Przypomnijmy, że Wałęsa za­proponował niedawno ugrupo­waniom koalicji rządzącej (UD, PPL, ZChN, Konwencja Polska] stworzenie wspólnego bloku wyborczego i nie wykluczył po­parcia go w wyborach, Godzinę przed wygłosze­niem orędzia prezydent zapo­wiedział, że podpisze nową ordynację wyborczą, choć wcześniej ją krytykował. Nie­którzy politycy koalicji twier­dzili, że Wałęsa gotów jest za­akceptować nowe prawo wy­borcze właśnie za cenę stworze­nia bloku „proreformator­skiego”. Obecnie Wałęsa stwier­dził, że po wyborach powoła premiera spośród trzech kandy­datów, wysuniętych przez naj­silniejsze ugrupowanie parla­mentarne. — Mogą to być też kandydaci koalicji wyborczej — podkreślił. Nowa ordynacja zachowuje proporcjonalny system wybor­czy (głosuje się na listy partyj­ne, mandaty dzieli się zaś we­dług proporcji oddanych na nie głosów). Wybierając partię, oby­watel wskazuje równocześnie preferowanego przez siebie kandydata tego ugrupowania. Jednak w rozdziale mandatów uczestniczą tylko te partie, któ­re uzyskały w skali kraju 5% i koalicje, które zdobyły 8% gło­sów. Te tzw. progi są korzystne dla silnych ugrupowań. »SW«» CZYTAJ NA STR. 3 I 4 Minister finansów: podatek VAT jednak od 5 lipca Minister finansów, Jerzy Osiatyński, nie zna żadne­go powodu, który zmusiłby go do przesunięcia ter­minu wprowadzenia VAT. Datę 5 lipca uważa za nie­odwołalną. Jak twierdzi, nie można zatrzymać roz­poczętego procesu. Płatnicy VAT telefonowali wczo­raj do resortu finansów, zaniepokojeni perspektywą zmian w kalendarzu podatkowym, JACEK BRZESKI W projekcie dekretów prze­kazanych przez rząd do Sejmu znalazł się zapis o możliwości zmiany terminu obowiązywa­nia VAT. Jego pojawienie się minister tłumaczy zapobiegli­wością członków rządu. — Zrobiliśmy to na wszelki wypa­dek. Chcemy mieć możliwość manewru w razie nieprzewi-dzianych okoliczności. Może nawet posunęliśmy się zbyt da­leko. Byliśmy chyba zbyt ostrożni — powiedział Jerzy Osiatyński. Pytany, co w takim razie może wpłynąć na zmianę terminu wprowadzenia nowe­go podatku, odmówił odpowie­dzi. Zaznaczył jednak, że póki on jest ministrem, powód takie­go posunięcia na pewno nie bę­dzie polityczny i zapewnił, że względy kampanii wyborczej nie wpłyną na jego decyzje w tej sprawie. Zdaniem ministra, przewaga VAT nad „starym” podatkiem obrotowym jest ewidentna. Po­prawi się ściągalność podat­ków, gdyż VAT obliczany jest metodą kolejnych potrąceń, a to zmusi płatników do infor­mowania o rzeczywistych obrotach. Przy tej okazji ujaw­ni się duża część „szarej sfery” gospodarczej. Osiatyński jest przekonany, że VAT spowodu­je wzrost cen o co najwyżej dwa punkty procentowe. Jego zdaniem nie powtórzy się w Polsce skok inflacyjny, jaki za­notowano w Czechach i Słowa­cji po wprowadzeniu VAT na początku tego roku. W obu kra­jach połączono bowiem inau­gurację VAT ze zniesieniem dotacji do żywności i artyku­łów dla dzieci. U nas dotacje zlikwidowano już trzy lata te­mu. Minister przypomniał tak­że, że podwyższone ceny utrzymywały się u naszych po­łudniowych sąsiadów tylko przez 1-2 tygodnie, P Poważna oferta rezydent wybrał ordynację, która zwiększa szansę, że przyszły parlament nie będzie tak rozbity jak obecny. Zaprzeczył tym samym spekulacjom, iż za­leży mu na podtrzymaniu słabego, rozdrobnionego Sejmu, zdominowanego przez Belweder. Zarazem ordynacja ta wręcz zmusi partie polityczne do tworzenia wyborczych bloków. Jednym z nich może się stać koalicja ugrupowań popierających reformatorską linię Han­ny Suchockiej. W swoim orędziu Lech Wałęsa stwierdził wprost, iż jest gotowy wesprzeć taki obóz, a nawet stanąć na jego czele. Niepodpisanie przez prezydenta katastrofal­nej dla budżetu państwa ustawy emerytalnej stanowi zatem nie tylko wymierny gest wobec partii rządzącej wciąż koa­licji, lecz także dowodzi szczerości intencji. Nie sposób dziś przesądzić, czy partie wspierające rząd zdecydują się na wspólny start w wyborach. Mimo lojal­nej współpracy w ramach gabinetu, dzielą je wyraźne róż­nice ideologiczne. Wspólnej ofercie wyborczej groziłaby mała wyrazistość. Z drugiej strony niełatwo wyobrazić so­bie sytuację, że partie lojalnie wspierają rząd, a jednocze­śnie rywalizują w kampanii wyborczej. Trudno być jedno­cześnie partnerem i konkurentem. Blok reformatorski ma więc zapewne i sens i szanse na dobry wynik w wyborach. Firmowany przez Suchocką i Wałęsę — główne postacie sceny politycznej — może sku­tecznie przeciwstawić się ugrupowaniom, które z taką bez­troską szafują obietnicami bez pokrycia. TOMASZ WOŁEK Dom Samotnej Matki na Żoliborzu Od wczoraj przy ul. Marii Kazimiery w War­szawie działa oficjalnie Dom Samotnej Mat­ki. Pierwsze 4 lokatorki trafiły tu jednak wraz z dziećmi przed miesiącem. Lokale oraz 500 min zł na zrefundowanie kosztów utrzyma­nia matek i opłaty eksploatacyjne wygospo­darowała gmina Żoliborz, drugie tyle, na ada­ptację pomieszczeń, przekazała Rada Warsza­wy. W 7 pokojach jest miejsce dla co najmniej 12 kobiet. Regulamin przewiduje, że mogą w domu pozostać 3 miesiące, ale ich pobyt bę­dzie uzależniony od sytuacji życiowej. Loka­torki mogą korzystać z pomocy pediatry i psy­chologa. Całodobową opiekę nad nimi spra­wują wolontariusze z Towarzystwa „Tylko z darów miłosierdzia”. JAN Poświęcenia dokonał ksiądz Infułat Zdzisław Król Fot GRZEGORZ BOGUSZEWSKI NR 126 WYD.I WTOREK 1 CZERWCA 1993 CENA 2000 zł NR INDEKSU 350591 DZIŚ W NUMERZE WYDARZENIA Aleksander Gawronik staje przed sądem Dziś rozpoczyna się proces ZAGRANICA Szeryf żatuje papieżowi Jeżeli Watykan nie pokryje kosztów ochronj Jana Pawła II, msza w Denver może zostać odwołana GOSPODARKA Zdrożeją akcje Vistuli i Sokołowa zapowiada minister przekształceń własnościowych łanusz Lewandowski 11 JUTRO Prezydent: Nie będzie emerytur z pustej kasy Lech Wałęsa odmówił podpi­sania ustawy, przywracają­ce] dodatki brantowe do emerytur oraz podnoszącej najniższe świadczenia eme­rytalne I rentowe. Ich przy­wrócenie kosztowałoby bu­dżet łącznie ponad 20 bin zl. U. SZYPERSKA. I. ZALEWSKI Weto przekazane zostało Sej­mowi w niedzielę. Gdyby po­słowie zebrali się dziś na posie­dzeniu, mogliby uchwalić po­nownie ustawę, o ile wniosek c odrzucenie weta uzyskałby dwie trzecie głosów. Jednak pc ogłoszeniu decyzji Wałęsy c rozwiązaniu Sejmu obalenie je­go sprzeciwu wobec ustawy jesl już niemożliwe. Przypomnijmy, że przeciw ustawie emerytalnej była cała koalicja rządowa: UD, PPL, ZChN i KP. Popierała ją opozycja: SLD, PSL, KPN, PC, RdR, UP, „S”. Z apelem o niepodpisywanie ustawy zwrócił się w niedzielę do Lecha Wałęsy minister pra­cy, Jacek Kuroń. Według niego, wejście ustawy w życie mogło­by sprawić, że pod koniec roku zabraknie pieniędzy na wypła­cenie emerytur. Kuroń podkre­ślił, że dodatki branżowe otrzy­mywali zarówno ludzie, którzy przeszli na emeryturę po łatach pracy w bardzo trudnych wa­runkach, jak i np. sekretarki. Wcześniej list otwarty do Le­cha Wałęsy skierowała grupa znanych ekonomistów, m.in. Leszek Balcerowicz i Andrzej Olechowski. W liście stwier­dzono, że „decyzja o dokonaniu ogromnych wydatków bez po­krycia byłaby podważeniem na­szej przyszłości”. Szacuje się, że przywrócenie dodatków branżowych koszto­wałoby budżet państwa 17.2 bin zł (łącznie z wyrównaniami za okres od listopada 1991 ro­ku). Natomiast podniesienie najniższych emerytur i rent z 35 i 27% średniego wynagrodzenia do 40 i 30% spowodowałoby wydatki rzędu 3.4 bin zł. Ponie­waż Trybunał Konstytucyjny uznał, że likwidacja dodatków branżowych jest sprzeczna z Konstytucją, rząd zapowiedział zrekompensowanie ich udziała­mi w prywatyzowanym mająt­ku państwowym. To rozwiąza­nie nie powiększyłoby deficytu budżetowego, szacowanego w tym roku na ponad 80 bin zł. Krytycznie ocenił decyzję Le­cha Wałęsy lider SdRP, Leszek Miller. — Jestem rozczarowany postępowaniem prezydenta powiedział. — chodzi w końcu o rzecz niebagatelną, poprawę bytu wielu ludzi, często naju­boższych. Dokąd zmierza „Solidarność”? Z barykady zwala się kolejnych przywódców związku. Zwy­cięża Zygmunt Wrzodak — radykał. Kości do nowej gry roz­rzuca się na ulicy. Co stało się w „Solidarności” i dlacze­go? — „Zycie” zapytało Zbigniewa Bujaka, Bogdana Boru­sewicza, Karola Modzelewsłdego, Jerzego Holzera, Jadwigę Staniszkis, Jana Rulewskiego i Janusza Pałubickiego CZYTAJ NA STR. 8-9 DZIŚ W z okazji dnia dziecka. ROZWIĄZANIE KONIURSU NA NA. LEPSZĄ GAZETKĘ SZKOLNĄ oraz przedstawienie fragm ąntów naarodzot ivch orać

Next